Wszystko co nas otacza, może być inspiracją. Rozmowa z Gabi Buzek

2022-03-23
Wszystko co nas otacza, może być inspiracją. Rozmowa z Gabi Buzek
POLY BANNER

Wszystko co nas otacza, może być inspiracją. Rozmowa z Gabi Buzek

 

Za nami pierwszy Dzień Wiosny. Dni będą coraz dłuższe i bardziej słoneczne. W przyrodzie zaczną dominować mocniejsze i wyraziste kolory. Różnorodne barwy roślin mogą być inspiracją do tworzenia zarówno rzeczy użytkowych, jak i sztuki. Poznajcie kolejną bohaterkę Miesiąca Kobiet Paese, która głównie w naturze szuka inspiracji.



Inspiracją do stworzenia projektu stały się lokalne biznesy, prowadzone z pasją i nietuzinkowym pomysłem. Właścicielkami są Kobiety, które swoim ogromnym zaangażowaniem stworzyły marki, zajmujące się m.in. rękodziełem czy florystyką. Za pomocą krótkich wywiadów opowiedzą swoją historię, co je inspiruje i jakie mają plany na przyszłość.

Poznajcie Gabi Buzek, malarkę i fotografkę w jednej osobie. Dla Gabi inspiracją do tworzenia jest cały otaczający ją świat. Jej kolorowe atelier opowiada historię każdego dzieła, które stworzyła. Jak sama mówi, wychowała się w rodzinie o wielopokoleniowych tradycjach fotograficznych. Sztuka towarzyszy jej niemal od urodzenia. Gabi ukończyła ASP im. Jana Matejki w Krakowie na Wydziale Grafiki i Wydziale Malarstwa. W 2008 uzyskała stopień doktora sztuk plastycznych, a 11 lat później nadano jej habilitację.


Czy pasja może stać się pracą? 

To jest wymarzona sytuacja dla każdego, żeby pasja stała się pracą. Najważniejsze jest, aby odkryć swój talent i tak go wprowadzić w życie, by móc, powiem wprost, zacząć zarabiać na swojej pasji. Wtedy mamy wrażenie, że nie pracujemy, tylko codziennie wykonujemy swoje ulubione czynności, a dochód jest takim jakby elementem dodanym.


Jak to się wszystko zaczęło? 

Ze sztuką obcuje praktycznie od urodzenia. Pochodzę z rodziny o wieloletnich tradycjach fotograficznych. Jestem już czwartym pokoleniem fotografów! Moja babcia oraz jej siostra skończyły artystyczne kierunki studiów, także sztuka była w moim domu obecna od zawsze. Dodatkowo w kamienicy, w której mieszkałam jako dziecko, swoją pracownie miał słynny krakowski artysta-malarz, do którego właściwie wpadałam codziennie po szkole, żeby zajrzeć, jak idzie mu praca nad kolejnym obrazem. To właśnie od niego dostałam pierwsze farby olejne, płótno i pędzle. Mój pierwszy obraz olejny namalowałam w wieku 6 lat, więc dosyć wcześnie.

[Gabi pokazuje obraz] – To jest właśnie ten obraz, trzymam go jak relikwie. Chociaż moja rodzina proponowała mi już za niego bardzo duże stawki [śmiech].

We wczesnej młodości czułam jakąś presje, że powinnam też zajmować się fotografią. Miałam poczucie, że to jest taka scheda rodzinna. Ale miałam także zupełnie inne pomysły po drodze, na przykład fotografię teatralną. Bardzo to pokochałam i później zrozumiałam, że skoro ta fotografia stała się obecna w moim życiu, to naturalnie mam doskonałe zaplecze, żeby się tym zająć zawodowo. Miałam wszystko co potrzebne – ciemnie fotograficzną, studium mojego taty, także wszystko ze sobą współgrało.


Jak nie stracić pasji, gdy już stanie się twoją pracą? 

Właściwie nie byłabym w stanie skupić się tylko na jednym medium artystycznym. Zajmuję się zarówno fotografią, jak i malarstwem. Moją miłością jest także ceramika! Tworzę formy przestrzenne, maluje suknie, także wydaje mi się, że szukanie cały czas nowych wzorców daje mi twórczą świeżość.


Co Cię inspiruje? 

Inspiracją jest głównie natura i otaczający nas świat, ale chyba najbardziej ta droga zbliżenia się człowieka do natury. Wygrzewanie się w słońcu, patrzenie na drzewa, to jest taka moja codzienna inspiracja. Trochę czuję się jak takie narzędzie, przez które przepływa jakaś siła wyższa i staram się nie przeszkadzać temu, co powstaje na moich płótnach.


W jaki sposób dobierasz kolory w swoich pracach? 

Kolory często są związane z moim nastrojem, emocjami, tym co właśnie zobaczyłam. To się we mnie gromadzi i później w czasie procesu malowania właśnie wypływa.


Czy makijaż może być sztuką? 

Oczywiście, że tak! Kiedyś nawet skończyłam jakieś kursy make-up’u i miałam ogromną przyjemność w malowaniu kobiet do sesji fotograficznych. Makijaż nie tylko upiększa, ale jest prawdziwym dziełem sztuki.

Mój codzienny makijaż jest bardzo prosty. Mam dużo obowiązków, więc dla mnie ważnym elementem jest odpowiedni dobór kosmetyków. To na pewno podkład, puder, eyeliner, tusz, no i najczęściej błyszczyk.


Kiedy powstało Twoje atelier? 

Ta przestrzeń powstała kilka lat temu i dochodziłam do tego punktu, w którym teraz jestem, drobnymi kroczkami. Stworzyłam atelier kilka lat temu, ale jak widać jest już mocno … „ubrudzone” [śmiech]. Dużo się tu dzieje.


Czym jest dla ciebie przyjemność?  

Chyba to o czym cały czas mówię, czyli natura. Niebo, las, wygrzewanie się w słońcu, czas spędzony z rodziną, serdeczny dotyk drugiej osoby. To jest dla mnie przyjemność.


Jak zaczął się projekt z sukniami ślubnymi?? 

Jest to projekt, który realizuje już od kilku lat. Zaczął się może w taki niezbyt przyjemny sposób, ponieważ musiałam coś zrobić ze swoją suknią ślubną po niezbyt udanym małżeństwie. Zastanawiałam się długo co zrobić, ale był wtedy taki trend, żeby wytarzać niepotrzebne suknie w błocie. Jednak stwierdziłam, że przerobię ją w pozytywny sposób, nadam jej całkiem nowe życie. To była pierwsza suknia, którą pomalowałam.

Co najciekawsze coraz więcej sukni zaczęło po tym wydarzeniu do mnie napływać. Kobiety z różnych powodów chciały się ich po prostu pozbyć. Wiązały się z nimi przeważnie smutne wydarzenia, czy to niedobre potoczenie się losów w małżeństwie czy też na przykład zmiana sylwetki. Niektóre Panie stwierdziły, że żegnają się z suknią, bo i tak nigdy już jej nie założą. Ja pragnę odczarować ich złą energię i teraz suknie są radosne, pełne koloru, tryskają nowym życiem. I co najważniejsze właścicielki zupełnie inaczej na nie patrzą i razem ze mną cieszą się nowym obliczem swoich sukien.


Czy planujesz jakiś wernisaż? 

Właśnie teraz przygotowuje się do wystawy, która odbędzie się w Nowohuckim Centrum Kultury. Wernisaż już niebawem bo 25 marca o godzinie 18:30. Przestrzeń jest przepiękna! Ogromna galeria, jasne wnętrze i to będzie wystawa retrospektywna czyli 7 ostatnich moich cykli prac malarskich. Będą też suknie w formie instalacji, wyeksponowane w zupełnie inny sposób niż zawsze. Będą również obrazy poruszone, zaanimowane, także serdecznie zapraszam. Będzie się działo!



Strona internetowa: https://gabibuzek.com/

Instagram: https://www.instagram.com/gabibuzek/




Pokaż więcej wpisów z Marzec 2022
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel